Kampanie Open General


Idź do treści

Menu główne:


W00 Wielka Rzecz... - cz.2

Opisy I > W00 WIELKA RZECZ...

Ryga – Tactical Victory
19 tura

Zakupy: PZL 101 Iskra
Prezenty: brak
Straty CORE: 205/wz45, 3 oddziały piechoty
Raport zdjęciowy: spotkanie z tankami … a przed chwilą ich tu nie było

Opis bitwy:

No i nastała nam zima … a my dalej w polu, walcząc ku chwale Ojczyzny i brnąc w śniegu po czubki gąsienic. Na początku typowe oblężenie miasta czyli łubu dubu artylerią, i jeszcze raz, i jeszcze raz, a potem wszystkim co mam do przodu … i miasto jest moje.


Trochę upierdliwe były rosyjskie 122-ki, ale je wymacałem. No i lotnictwo … już tak łatwo się nie walczy, ale jest dobrze … żółtodzioby pozyskane przed bitwą w Iskrach tak się zaangażowali w walkę, że zdobyli lidera … tylko tak dalej.
Ale krwawe walki spowodowały że aż trzy oddziały tanków musiałem odesłać na tyły ze stanami 1 lub 2. A teren rozległy, więc siły zaczynają być coraz bardziej rozproszone … artylerię samobieżną przerzucam co chwila w inne miejsce i toczę ciężkie walki z rosyjskimi czołgistami, którzy co chwila nadjeżdżają jakby byli produkowani w pobliskich fabrykach.
I tu był pies pogrzebany ... i oczywiście wynik … słabe siły i ich rozproszenie spowodowały niemożność szybkich rozstrzygnięć, a i moja piechota zebrała ciężkie baty, jak pod koniec ruszyły na nią cztery oddziały pancerne wroga … daje mi się we znaki mała ilość wspierającej artylerii i zapewne stąd aż takie straty … no cóż taka jest wojenka.


Raport stanu kampanii #06



Ałma Ata – Brilliant Victory
10 tura

Zakupy: M45TP Anders, 2x Wz 45 Ogar 2, M45P kal180
Prezenty: brak
Straty CORE: brak
Raport zdjęciowy: „Andersy” w natarciu

Opis bitwy:

Ponownie wspomagamy sojuszników na ezotycznej wyprawie. Przynajmniej widoki na olbrzymie góry uprzyjemniają nam spędzony tam czas. A nie był on długi … po rozmieszczeniu wojsk, nacieramy na zachód, każdy po swojej linii … Japończycy na północy, a my wzdłuż gór.

Nic szczególnego … typowy schemat działania … wykrycie przeciwnika, artyleryjski ostrzał, nadgryzienie piechotą i rozjechanie czołgami … o dziwo nawet skośnoocy dają radę rosyjskim tankom, ale z dużymi stratami … daję im do bezpośredniego wsparcia dwa oddziały Andrsów.
Idziemy jak burza i nic nie może się na oprzeć. Pod koniec trochę nas podszczypują Brytyjczycy i cih Achillesy, a nasi sojusznicy odbierają baty w piechocie od rosyjskich dalekosiężnych 122-ek, ale pole walki jest już właściwie posprzątane i pozostaje zająć tylko to co trzeba, ciesząc się ze zwycięstwa bez strat.


Raport stanu kampanii #07



Don – Victory
15 tura

Zakupy: M45TP Anders
Prezenty: brak
Straty CORE: Wz 45 Ogar 2
Raport zdjęciowy: linia frontu

Opis bitwy:
Pierwszy raz się cieszę ze złej pogody, bo dzięki temu moje lotnictwo w bezpieczny sposób robi za zwiad ... a potem w kolejnych turach bardzo szybko rozprawia się z rosyjskimi lotnikami ... co było do przewidzenia.

A wojska lądowe dzielę na dwie grupy, jedna rusza na północ i północny-wschód, druga bezpośrednio na wschód. Walki nie wydają się trudne, bo co prawda radzieckie IS-4 trochę upierdliwe, ale tylko przy pierwszym ataku. Grunt to zlokalizować ich artylerię, podciągnąć swoją i rozwiązać ten problemik. Trwają walki ... na wschodzie ostrożnie podchodzę pod miasto z lotniskiem i nie spiesząc się rozwalam to co tam stacjonuje. Mapa rozległa więc siły się rozproszyły i to był błąd, bo nagle ruszył rosyjski kontratak --- wiele, wiele czołgów ... groźnych i kąśliwych. Kosztuje mnie to i tak niewiele bo oddział zwiadowczych Ogarów. Reszta mocno pokąsana, ale przetrwała, chociaż nie było łatwo, bo źle rozdzieliłem siły i zanim przyszły moje Andersy z odsieczą, w kilku miejscach obrona opierała się tylko na piechocie i artylerii - no i wspierałem lotnictwem wszędzie gdzie się dało, co zapewne ocaliło mnie przed większymi stratami. Po likwidacji tego kontrataku, pozostało już tylko zająć co trzeba ... niby nic, ale siły już osłabione, więc aby nie zwiększać strat samobójczymi atakami, trzeba było siły koncentrować, a to wymaga czasu ... dlatego też tylko zwykłe zwycięstwo.

Raport stanu kampanii #08



Ural – Brilliant Victory
13 tura

Zakupy: 2x M50 kal 155
Prezenty: brak
Straty CORE: brak
Raport zdjęciowy:
coraz trudniejsze bitwy lotnicze
i atak z zaskoczenia (a moja samobieżna ATY ledwo ocalała)


Opis bitwy:

Główne siły rozstawiam z myślą iż przeprowadzą atak ze wschodu na zachód, północnym łukiem za rzeką. Japończycy dostają zadanie opanowania lotniska, a następnie zwrotu na zachód. Dam im jako wsparcie dwie jednostki Andersów i samobieżnej artylerii. A lotnictwo będzie ubezpieczało obie grupy i zlikwiduje zagrożenie jak się pojawi. Jak zaplanowałem, tak zrobiłem … dużych kłopotów na początku nie było … pojedyncze jednostki pancerne Rosjan moi czołgiście sprawnie likwidowali. W powietrzu także bez problemów, ale to już nie to co wcześniej … teraz aby wyeliminować jednostkę La-11 to trzeba dwa, a czasami trzy ataki Iskier. Idę jak taran do przodu na wszystkich kierunkach ataku, przebijam się przez fortyfikacje na drodze i przystępuję do oblężenia miasta. Pyka moje wojska rosyjska artyleria, ale dość szybko udaje się ją zmiękczyć i już nie stanowi problemu. I kiedy wydaje się, że kończymy, na moich tyłach pojawia się niemiecki zwiad co zwiastuje przybycie niemieckich posiłków. A ja nic nie zostawiałem w zdobytych miastach. Rzucam na tyły całe lotnictwo i szybkie jednostki komandosów, zwiad i czołgi. Na razie jakby nic nie widać … ale po chwili jest – mamy wizytę niemieckich Panter wspartych Wespe, piechotą …. Jak już wiem co i jak, to ich zniszczenie to pikuś.
Dopiero potem zdobywam miast, a jednostki z zachodu, po zdobyciu tamtejszych miast ruszają na północ. Właściwie spacerek, chociaż pojawia się dodatkowa rosyjska jednostka pancerna … ale IS-4 skuszony łatwą zdobyczą rzuca się na Flak’a, ale nie daje rady … i w następnej turze już go nie ma, a moi wojacy zajmują ostatnie pkt. wrogiego oporu.


Raport stanu kampanii #09



Stalingrad – Brilliant Victory
12 tura

Zakupy: 2x Patrol motocyklowy, M50 kal 155
Prezenty: brak
Straty CORE: Patrol motocyklowy
Raport zdjęciowy:
zmasowany atak lotnictwa … ale „Iskry” są na miejscu :)

Opis bitwy:

Podzieliłem siły prawie po równo w artylerii i czołgach. Podobni lotnictwo. Zima i mróz trzaska, a my musimy się włóczyć po odległych terenach ... ale zaraz zapewne zrobi się gorąco. No i jakżeby inaczej ... ostrożnie ruszyłem do przodu grupę ze wschodu, a opadła mnie chmara lotnictwa i próbują dziobać rosyjskie 122-ki. Te to mają zasięg ... Na zachodzie podobnie ... lotnicy dorwali moją artylerię i musiałem ją wycofać na tyły, bo na tym etapie, walczyć ze stanem 3/10 to zbyt duże ryzyko. Japończycy na południu także ruszyli, ale spokojnie, powoli, jak słoń ociężale ... a co się będą śpieszyć ... zbyt wielu "argumentów" ofensywnych nie mają.


Walki w powietrzu trwają ... jest ciężko zniszczyć wrogą flotę tym co mam ... dwoimy się i troimy, a wraże samoloty sobie latają ... na szczęście przybywają posiłki więc w kawaleryjskim stylu posyłam resztki radzieckich lotników na ziemię.
Na lądzie także zarysowuje się przewaga ... powoli ubywa rosyjskiej artylerii, a w pierwszej kolejności rozprawiam się z rosyjskimi tankami ... no i pojawiła się nowość ... najnowszy rosyjski wynalazek czyli T-54 ... groźny skubaniec !!
Sojusznicy także robią postępy ... jak nie siłą to sposobem, czyli aby zniszczyć rosyjskie tanki najpierw nawet samobójczo (a co ... na lądzie to nie może być kamikaze ?) atakujemy kilka razy czołgistów, a jak już nie mają amunicji to ich wykańczamy ... i tak powoli do przodu. Nawet mnie trochę zdziwiło, że bez większej pomocy (no może trochę pomogło zniszczenie okolicznej rosyjskiej artylerii przez moje 180-ki ... no i jeszcze trochę lotnictwo pomogło) Japończycy uporali się z rosyjską obroną na linii rzeki ... a na ostatni VH to już dotarły moje Andersy i posprzątały do samego dna ...


Raport stanu kampanii #10



Klin 48 – Victory
15 tura

Zakupy: brak
Prezenty: brak
Straty CORE: Wz 45 Ogar 2
Raport zdjęciowy:
ciężkie walki w zamieciach śnieżnych, a tutaj taki „kwiatek”
i potem niesamowity wynik walki japońskiego czołgu :) … co ja piszę … maleństwa, a nie porządnego czołgu.

Opis bitwy:
Zaczyna się ciekawie, śnieżyca, nic nie widać … ruszam ostrożnie do przodu, sojusznicy także. A tutaj nic … ani widu, ani słuchu przeciwnika. Pada dalej, no to lotnictwo będzie robiło za zwiad …dzięki temu mniej więcej wiem jak wyglądają okolice VH, ale nie do końca … lotnicy czasami nie widzą nawet na sąsiednie pole (tak mi się wydaje). Nic to … już wiem gdzie jest trochę wrogiej artylerii, a sojusznicy robią rozpoznanie walką … chyba ze trzy razy wpadają w zasadzkę. Moje wojsko jest bardzie ostrożne … pojawiają się wraże czołgi i samoloty … ale my spokojnie je punktujemy, a potem niszczymy. Nie śpieszę się, pełna asekuracja … a tanki wroga co chwila pojawiają się nowe. No a lotnicy z obu stron sobie latają … jak na pokazach … a AI cwaniak, otacza moje jednostki lotnictwem abym nie mógł uzupełnić zapasów … ja robię to samo :). Po przełamaniu pierwszej fali oporu, ruszam do przodu i wydaje się, że bez problemu uzyskam zwycięstwo … trochę martwi mnie jednak wraże lotnictwo – cały czas pada, a mi nad głową krąży pięć jednostek myśliwskich USA i dwie rosyjskie … jak się przejaśni, to jak się rzucą żądni krwi, to może mnie to kosztować jakąś jednostkę. No nic zobaczymy … walczymy dalej.

Rosyjskich tanków zamiast ubywać to jakby coraz więcej … i coraz nowszych … zdarzają się jeszcze T-34, ale większość to IS i T-54. No i zdarzają się ciekawe walki. Jedną przedstawiam na obrazku – nigdy bym się nie spodziewał, że japońskie maleństwo tak wykończy T-54 (i to z amunicją, a nie jakiś wrak).
A drugi przypadek (w drugą stronę) to stojąca jednostka T-54 (nawet nie okopana) o stanie 8/10 – atakuję go po kolei czterema „Andersami” o stanach 6, 7, 8, 9 bez udziału z żadnej ze stron artylerii – i co, wynik niesamowity … T-54 przeżywa ze stanem 6/10. I jak tu nie dostać szału … w ten sposób to mi czołgów zabraknie, aby zakończyć tą bitwę.
Dwoję się i troję z artylerią aby wesprzeć atak w każdym miejscu, a tu znowu rosyjskie tanki wsparte samobieżnymi SU dobierają się do mojej artylerii – ale tym razem szczęśliwie odsyłam dwie jednostki o stanach 1 i 3 na zaplecze. No ale dwie artylerie w walce mniej … takie zagrania powstrzymały mój atak, trochę bardzie skoncentrowałem siły i mówię sobie … wolniej !!! wolniej !!!. No i cały czas pogoda pod psem … już sam nie wiem czy to dobrze czy źle.
Gdzieś w tym zamieszaniu straciłem jednostkę zwiadu … nawet dobrze nie zauważyłem, ale jak mi rosyjskie tanki urządziły overruny to można się zgubić … dobrze że głównie tłuką Japończyków, bo sojusznicy (oczywiście z uprzejmości) się podstawiają ochraniając moje wrażliwe podbrzusze. W efekcie żołnierze Kraju Wschodzącego Słońca zakończyli bitwę z pięcioma jednostkami lądowymi. I nagle się przejaśnia … o ja cię …. Panika !!!
Co tu atakować, czym straszyć … przecież jak tego dobrze nie rozegram to mi ich lotnictwo wykończy parę jednostek.
Na pierwszy rzut idzie atak na P-80 (musze użyć aż trzy moje jednostki), potem kolejno P-51, P-47, P-63 i F-82 – żadnego nie niszczę, tylko osłabiam. Ruskich i bombowce zostawiam w spokoju. Staram się także zapewnić osłonę z powietrza mojej artylerii – trochę się udaje. No i wystawiam moje bombowce na wabia … i ten plan się powiódł. Żadnych poważniejszych strat, a w kolejnej turze znowu pada.
Niestety, krwawe walki i konieczność asekuracji i ostrożności powodują, że brylantowe zwycięstwo przechodzi mi koło nosa, a i na zwykłe nie mam za bardzo czasu. W przedostatniej turze znowu się przejaśnia, więc urządzam sobie polowanie na czarownice … i w powietrzu pozostaje już tylko jedna, osłabiona rosyjska jednostka myśliwców. Ale trza kończyć … silny ostrzał artylerii, atak czołgów i wjeżdżam po kolei do czterech VH w ostatniej rundzie przewidzianej na zwycięstwo.
Łatwo nie było, ale jaka satysfakcja :) Zniszczyłem 15 jednostek pancernych, więc coś to znaczy :)


Raport stanu kampanii #11



CIĄG DALSZY HISTORII ...

Start | OpenGen | Kampanie I | Kampanie II | Kampanie III | Kampanie IV | Kampanie V | Polecam | Opisy I | Opisy II | Mapa witryny


Powrót do treści | Wróć do menu głównego